Założenia i realizacja Polskiego (nie) ładu

Od początku prac nad tzw. Polskim Ładem wskazywałem, że ten projekt to zwykła demagogia polityczna. Miał on na celu zwiększenie poparcia wybranych grup wyborców poprzez zmniejszenie opodatkowania ich dochodów, a jednocześnie pokazanie jak zwiększa się obciążenia dla osób „bogatych”. Abstrahując od politycznego wymiaru, nie został on oparty na jakichkolwiek analizach, które wskazywały by jakie są możliwe i efektywne zmiany zasad opodatkowania dochodów osób fizycznych. Nie był analizowany pod kątem uzyskiwania dochodów z różnych źródeł, wieloetatowców, rodzin z dziećmi itd.

Dodatkowo decydenci, którzy odpowiadali za założenia, a potem realizację tego programu politycznego, nie mieli ochoty słuchać zastrzeżeń, że wyjęcie kilku cegieł z muru spowoduje jego upadek. Problemem były, zarówno same populistyczne założenia, jak i fatalna ich realizacja.

System podatkowy został zdewastowany. Wysokość podatków (składek) zależy od sytuacji podatnika, a kryteria opodatkowania jego dochodu są całkowicie przypadkowe, ale głównie służące realizacji celów politycznych.

Ostatnie wyniki kontroli NIK wskazują, że to był projekt wyłącznie propagandowy, który doprowadził do destrukcji systemu podatków dochodowych, ale także finansów jednostek samorządu terytorialnego (raport NIK https://www.nik.gov.pl/plik/id,29107,vp,31942.pdf ). „Projekt ustawy Polski Ład przewidujący gruntowną reformę podatkową został przygotowany nierzetelnie. Nie analizowano, czy i jak utrzymanie w niezmienionej postaci niektórych zasad obliczania i poboru zaliczek wpłynie na ich wysokość. Dotyczyło to zasad składania oświadczeń PIT-2, zasady uwzględniania kwoty zmniejszającej podatek tylko przez jednego płatnika i braku możliwości stosowania kwoty zmniejszającej podatek przez niektórych płatników. Nie analizowano także, jak po wejściu w życie proponowanych zmian będzie kształtowała się w ciągu roku podatkowego i po jego zakończeniu sytuacja grupy pracowników: otrzymujących wynagrodzenie nie w pełni oskładkowane, korzystających z tzw. autorskich kosztów uzyskania przychodów, świadczących pracę w kilku zakładach pracy lub podatników, którzy uzyskiwali przychód z różnych źródeł. Najwyższa Izba Kontroli negatywnie ocenia przygotowanie przez Ministra Finansów projektu ustawy Polski Ład z uwagi na zawarcie w nim szeregu regulacji mających wadliwą konstrukcję. Nie prowadziły one tym samym do osiągnięcia założonych celów (były nieskuteczne). Dwie z nich, abolicję podatkową i ukrytą dywidendę, uchylono zanim weszły w życie lub możliwe było ich zastosowanie. Trzecią, obejmującą ulgę na zabytki w zakresie zakupu zabytku nieruchomego, uchylono po roku obowiązywania. Zaś czwarta, odnosząca się do minimalnego podatku dochodowego, uległa znaczącym modyfikacjom. Ponadto przyjęte w projekcie ustawy Polski Ład vacatio legis w zakresie obowiązku prowadzenia ksiąg podatkowych przy użyciu programów komputerowych i przesyłania ich w formie ustrukturyzowanej do urzędu skarbowego zostało określone nierzetelnie. Termin wejścia w życie przepisów był od samego początku nierealny do osiągnięcia ze względu na niewystarczające zaawansowanie prac przygotowawczych w Ministerstwie Finansów.”

 

Składka zdrowotna to podatek celowy, a nie żadna składka.

Na początek krótka definicja. Podatek to świadczenie :

  1. publicznoprawne;
  2. nieodpłatne;
  3. przymusowe;
  4. bezzwrotne;
  5. pieniężne.

Nieodpłatność odróżnia od opłat, które są przynajmniej częściowo odpłatne.

Składka zdrowotna to zwykły podatek, spełniający powyższe cechy definicyjne. Jest ona w większości źródeł przychodów proporcjonalna. Jednak ustawa przewiduje różne stawki (9% skala podatkowa, 4,9% liniowy), ale dla opodatkowania przychodów ewidencjonowanych stawki ryczałtowe (3 stawki w zależności od przychodów), a dla innych w ogóle nie ma opodatkowania podatkiem zdrowotnym (np. dochody kapitałowe).

Skoro jest to podatek, to nie mamy kwoty wolnej, bowiem od pierwszej złotówki dochodu powstaje obowiązek uiszczania podatku zdrowotnego, zwykle w wysokości 9%. W świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego już to skutkuje niekonstytucyjnością opodatkowania dochodów osób fizycznych.

 

Rażące zwiększenie niesprawiedliwego rozkładu ciężarów daninowych

 

Założenia polskiego ładu były następujące:

  • zmniejszenie „klina podatkowego”;
  • przywrócenie sprawiedliwości podatkowej;
  • zmniejszenie obciążeń pracy versus samozatrudnienie;
  • Korzystniejsze opodatkowanie ryczałtowe.

Jakie były rzeczywiste skutki:

  • zwiększenie „klina podatkowego”;
  • zwiększenie niesprawiedliwości podatkowej;
  • zwiększenie obciążeń pracy versus samozatrudnienie (inne źródła);
  • zwiększenie opodatkowania działalności gospodarczej MŚP;
  • „wypychanie” na opodatkowanie ryczałtowe;
  • zachęta do zmian form prawnych (sp.k.; estoński CIT);
  • spadek wpływów do j.s.t. (centralizacja Państwa).

 

Sprawiedliwe opodatkowanie to powszechny i równy podatek dochodowy, pobierany zgodnie z zasadą zdolności płatniczej.

Powszechny = opodatkowane wszystkie rodzaje dochodu (źródła).

Równy = taka sama wysokość podatków od tej samej wysokości dochodu.

 

Podstawowym wyznacznikiem sprawiedliwości podatkowej jest sprawiedliwość w układzie poziomym. Dla takiego samego dochodu takie same obciążenia.

Sprawiedliwość w układzie pionowym to zagadnienie następcze do sprawiedliwości horyzontalnej. Progresja podatkowa (zwłaszcza w polskim PIT) to zaprzeczenie sprawiedliwości podatkowej. Dotyczy całkowicie przypadkowo wybranych źródeł przychodów, a system pozwala na jej skuteczne unikanie. Jednak największym problem jest nierówność już dla takiego samego dochodu (nierówność pozioma).

Zróżnicowanie wysokości podatków i zasad ich obliczania w rażący sposób narusza zasady równości i sprawiedliwości podatkowej. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia przed polskim nieładem, ale ten program powiększył nierówności. Wyższe podatki płacą tylko ci, co nie chcą (np. przekształcić z indywidualnej działalności gospodarczej na SK) lub nie mogą (osoby na etatach, np. w administracji publicznej).

 

Ocena proponowanych zmian w składce zdrowotnej

W kwietniu 2024r. zostały przedstawione następujące założenia zmiany zasad obliczania podatku zdrowotnego:

  1. przedsiębiorcy opodatkowaniu według skali podatkowej będą opłacali ponownie składkę zdrowotną ryczałtowo; ma ona wynosić 9% od 75% płacy minimalnej obowiązującej w 2025 roku;
  2. dla przedsiębiorców, którzy wybrali opodatkowanie liniowe składka zdrowotna ma również wynosić 9% od podstawy stanowiącej 75% minimalnego wynagrodzenia; dotyczy to podatników uzyskujących dochody mniejsze niż 2-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia;  jeżeli przedsiębiorca ma dochody wyższe niż 2-krotność przeciętnego wynagrodzenia, będzie zobowiązany do opłacenia podatku w wysokości 4,9% od nadwyżki uzyskiwanych dochodów;
  3. dla przedsiębiorców, którzy wybrali ryczałtowe opodatkowanie od przychodu ewidencjonowanego przewiduje się dwa progi:

- dla uzyskujących przychody miesięczne w wysokości do 4-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia składka zdrowotna wyniesie 9% od 75% płacy minimalnej.

- dla przychodów przekraczających 4-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia, przedsiębiorcy zapłacą minimalną składkę (9% od 75% płacy minimalnej) oraz 3,5% od nadwyżki ponad 4-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. 

Przedsiębiorcy będą zwolnieni z obowiązku wykazywaniu przychodów (dochodów) ze zbycia środków trwałych i odprowadzania z ich tytułu składki zdrowotnej. 

 

Ponownie stawki podatku zdrowotnego zostały określone przypadkowo, jak się wydaje tylko po to aby wykazać, że 93% podatników zyska. Nie ma to jednak nic wspólnego z konstytucyjną zasadą sprawiedliwości podatkowej. Można nawet powiedzieć, że projekt powiela wiele błędów polskiego nieładu. Wysokość łącznego obciążenia dochodu jest przypadkowa, zależy od aktywności podatnika, wieku, wykształcenia czy też wykonywanego zawodu. Jednocześnie preferuje w dalszym ciągu samozatrudnienia versus dochody z pracy. Dla tych samych rodzajów źródeł przychodów mamy inne obciążenie (komplementariusz sp.k. versus wspólnik spółki jawnej).

W dalszym ciągu mamy do czynienia z preferencjami dla wybranych grup zawodowych – np. lekarze, informatycy versus przedsiębiorcy. Niższe stawki (14 lub12%), ryczałtowa składka aż do 4x przeciętne wynagrodzenie, a powyżej 3,5% (na liniowym do 2x a powyżej 4,9%). Na podatku liniowym są zwykle przedsiębiorcy prowadzący działalność, gdzie są realne koszty uzyskania przychodów, a na ryczałcie samozatrudnieni (dobrze zoptymalizowani).

Nie wiadomo jakie kryteria posłużyły dla ustalenia zmienianych zasad opodatkowania podatkiem zdrowotnym. Brak jest informacji o przeprowadzonych analizach, poza publicystycznym stwierdzeniem, że 93% podatników zyska na zmianach.

Same stawki także budzą wątpliwości, nawet w zakresie erozji bazy podatkowej. Przykładowo  składka zdrowotna dla ryczałtowców prowadzących działalność np. handlową czy usługową to wzrost gwałtowny powyżej ok. 760tys. Do tej pory płacił on 3% podatek ryczałtowy plus zryczałtowana składka, a po zmianach dla przychodów powyżej 760tys. łączne obciążenie wyniesie 6,5%. W sytuacji niskich marż to naturalna zachęta do ucieczki w szarą strefę.

Jednocześnie proponowane zmiany nie tylko nie zmienią konieczności podejmowania w każdym roku podatkowym decyzji jaką formę opodatkowania wybrać, ale spowodują ponownie konieczność głębszych zmian w 2025r. Tym samym do 20.02.2025 podatnik ponownie musi zamienić się w wróżkę, aby poznać przychody, koszty, a tym samym dochód za cały nadchodzący rok w celu wybrania odpowiedniej formy opodatkowania. Pomyłka w wyborze to wyższe podatki.

 


 

Propozycja zmian w systemie składki zdrowotnej oznacza:

  •  zachowanie status quo w zakresie „klina podatkowego”;
  • zabetonowanie niesprawiedliwości podatkowej; ponowna niekonstytucyjność zmian;
  • zachowanie większych obciążeń pracy versus samozatrudnienie (inne źródła);
  • zachowanie wyższego opodatkowania działalności gospodarczej MŚP;
  • dalsze promowanie „wypychania” na opodatkowanie ryczałtowe;
  • zachowanie zachęt do zmian form prawnych (sp.k.; estoński CIT) – erozja bazy podatkowej;
  • ryzyko braku odpowiedniego vacatio legis (nie zostanie zachowany termin 6-miesięczny).

 

Proponowane zmiany nie rozwiązują większości problemów wprowadzonych przez polski nieład. Dlatego nie jest to żadna zasadnicza reforma, ale betonowanie niesprawiedliwego systemu podatkowego. Projekt nie nadaje się do dalszych prac.

 

 

Na marginesie – należy natychmiast przywrócić kartę podatkową dla mikro przedsiębiorców.

 

 

Prof. Adam Mariański

 

Prezes Fundacji

Polski Instytut Analiz Prawno-Ekonomicznych