Przez wiele miesięcy czekaliśmy na projekty reformy prawa podatkowego. Zamiast nich pojawia się wyjątkowo zły projekt zmiany daniny solidarnościowej [https://www.gov.pl/web/premier/projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-podatku-dochodowym-od-osob-fizycznych-ustawy-o-podatku-dochodowym-od-osob-prawnych-oraz-niektorych-innych-ustaw]. Po pierwsze, nie jest akceptowalne jakikolwiek pogorszenie warunków funkcjonowania fundacji rodzinnych, o czym szerzej w dalszej części analizy.

 

Po drugie, konstrukcja daniny solidarnościowej stanowi przykład rażącego naruszenia zasady sprawiedliwości podatkowej. W tym celu należy pokrótce wskazać na system opodatkowania dochodu osoby fizycznej.

 

Podatki dochodowe możemy podzielić na: unitarne, cedularne lub mieszane. W podatku unitarnym mamy opodatkowany globalnie cały dochód podatnika na tych samych zasadach. Nie rozróżnia się źródeł przychodów. Natomiast podatek cedularny oznacza odrębne opodatkowanie dochodów z różnych źródeł. W podatku mieszanym najpierw opodatkowuje się przychody w poszczególnych cedułach wydzielonych według źródeł przychodów. Następnie od globalnego dochodu pobierany jest dodatkowy, najczęściej progresywny, podatek. W Polsce mamy system ceduralny, z tym zastrzeżeniem, że dochody z wybranych źródeł łączy się dla opodatkowania stawkami progresywnymi, ale także dodatkowo daniną solidarnościową.

 

Należy zatem podkreślić, że dla niektórych dochodów istnieje jeszcze trzeci przedział skali (dochody opodatkowane według skali) lub drugi przedział skali podatkowej (dochody opodatkowane liniowo). Taka sytuacja wystąpi gdy dla dochodów powyżej 1.000.000 zł stosujemy stawkę 4% tzw. daniny solidarnościowej (art. 30h u.p.d.f.). Mimo swej nazwy i wyodrębnienia przepisów w odrębnym rozdziale 6a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, jest to dodatkowa stawka dla dochodów przekraczających ten próg. Jej nazwa jest zwykłym zabiegiem socjotechnicznym mającym na celu ukrycie wprowadzenia trzeciego przedziału skali podatkowej (drugiego dla niektórych dochodów).

 

W celu obliczenia podstawy opodatkowania daniną solidarnościową, ustawodawca zastosował łączenie dochodów, zasadniczo opodatkowanych rozłącznie odmiennymi stawkami. Podatnik zobowiązany jest bowiem zsumować dochody opodatkowane według skali (art. 27), dochody ze zbycia udziałów i innych praw (art. 30b), dochody z działalności gospodarczej opodatkowane podatkiem liniowym (art. 30c) oraz dochody z zagranicznej jednostki kontrolowanej (art. 30f). Tym samym, dla potrzeb tego dodatkowego obciążenia, łączy się niektóre dochody, dla których uprzednio wprowadził odmienne zasady ustalenia podstawy opodatkowania, a następnie zróżnicowane stawki podatkowe.

 

Ustawodawca ma dużą swobodę w kształtowaniu zakresu i wysokości danin publicznoprawnych. Trybunał Konstytucyjny nie posiada kompetencji do oceny słuszności i wysokości danin publicznoprawnych. Władztwo daninowe jest jednak ograniczone przez inne zasady konstytucyjne, zwłaszcza powszechności, równości i sprawiedliwości podatkowej.

 

 Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie wskazywał, że przekroczenie przez ustawodawcę granic tej swobody może mieć miejsce gdy dochodzi do nieuzasadnionego różnicowania sytuacji podatników. Z taką sytuacją mamy do czynienia z opodatkowaniem dodatkową stawką podatku, zwaną daniną solidarnościową. Dlaczego tylko niektóre rodzaje źródeł przychodów podlegają łączeniu w celu wyliczenia jej podstawy? Pomijając tak istotne źródła jak np. dochody kapitałowe czy też podlagające podatkowi ryczałtowemu od przychodów, dochodzi do rażącego zróżnicowania wysokości podatku w układzie poziomym. Nie wiadomo zatem dlaczego rozszerza się jej zakres na świadczenia z fundacji rodzinnej, a nie z innych źródeł.

 

I wracając do pierwszego zastrzeżenia w stosunku do projektu ustawy. Wprowadzona liniowa, stosunkowo niska, 15% stawka podatku dochodowego od wypłacanych beneficjentom świadczeń, miała na miejscu uproszczenie systemu rozliczeń, a także zachęcenie do wyboru tej formy zabezpieczenia majątku rodzinnego. Rzecz jasna jest ona niższa o 4% niż stawka podatku od dochodów kapitałowych (np. wypłacanych dywidend czy zbycia udziałów). Jednak z drugiej strony fundacja nie rozpoznaje kosztów uzyskania przychodów zbywanych akcji czy też udziałów (efektywne opodatkowanie może być zatem znacznie wyższe). Jest to też znacznie wyższa niż stawka podatku od przychodów ewidencjonowanych z tytułu najmu (8,5% i 12,5%), zwłaszcza gdy powstaje obowiązek zapłaty podatku minimalnego od wartości wynajmowanych budynków.  Podobna sytuacja ma miejsce gdy fundacja rodzinna uiszcza podatek 19% z tytułu dochodu z wynajmu do podmiotów powiązanych, a następnie 15% CIT od wypłacanych świadczeń (efektywna stawka 31,15%).

 

Należałoby zatem dyskutować o zmianach na korzyść właścicieli firm rodzinnych, zwłaszcza zmian zasad opodatkowania najmu. Wspomnieć warto także o konieczności zmiany pozwalającej stać się fundacjom rodzinnym udziałowcami spółek na estońskim CIT czy też bezpodatkowym transferze kapitału z zagranicy.

 

Podsumowanie

 

Proponowane rozszerzenie zakresu daniny solidarnościowej utrwala nieuzasadnione zróżnicowanie wysokości podatku, w zależności od rodzaju źródła przychodów.

Zatem o dobrej zmianie w tworzeniu prawa podatkowego świadczyłoby jej usuniecie z porządku prawnego, a nie wprowadzanie kolejnych nieprzemyślanych zmian, naśladujących polski ład. Utrwalanie niesprawiedliwego systemu podatkowego nie powinno mieć miejsca [zob. także: https://piape.pl/publikacje/optymalny-system-podatkowy-dlaczego-ucieka-nam-ten-pociag-kilka-uwag-o-polskich].

Nie jest dopuszczalne jakiekolwiek pogorszenie warunków funkcjonowania fundacji rodzinnych. Mam nadzieję, że obecna koalicja nie będzie zmieniać zasad funkcjonowania jedynej korzystnej dla polskich przedsiębiorców instytucji, jaką wprowadzono w ostatniej dekadzie.

 

Prof. Adam Mariański
Prezes
Fundacja PIAPE

 

 

PS. i przypomnę, że obiecano 6-miesięczne vacatio-legis...

20 sierpnia 2024r.